Many people say that New Year's
resolutions never work and... usually they don't. It's because very often we
want to make a spectacular, revolutionary change in our lives and it's simply
impossible. Or we tend to make wishes ("I'll be a better person",
"I´ll eat healthier" etc) instead of plans. Resolutions should be as
specific as possible, then there are bigger chances they will not fail. Other people say that there is no point to wait for
the 1 of January to change something in life. True. I think that any time is
good to start. It can be your birthday, a private anniversary or just any day
in the calendar. In general, the best think is to start right away. Writting
our resolutions down (and even publishing them) should help, so here is my list:
-Excercise/dance/jump every day for half
an hour
-Visit a new exhibition or go to the
theatre regularly (at least once a month
-Improve and practise my French
-Learn one new thing a month (even if
it's small, like a new recipe or tango steps
-Keep
challenging myself
Mucha gente siente
que hacer propositos de Año Nuevo es perdida de tiempo porque piensan que no es
posible llevarlos a cabo. ¿Porque los propositos no se cuplen? Muchas veces
queremos hacer cambios revolucionarios y espectaculares pero eso simplemente no
funciona. Es mejor ir paso a paso. También muchos de nuestros própositos son
sólo nuestros deseos (como por ejemplo "Queiero ser mejor persona",
"Seré más feliz" etc). Los propositos para que se cumplan deberían
ser más especificos y no demasiado dificiles. Otras personas dicen que para
cambiar algo en nuestra vida no hace falta esperar hasta el 1 de enero. Es
verdad. Cualquier día es bueno para eso: el día de nuestros cumpleaños, o un
aniversario importante o simplemente un día cualquiera del año. Dicen que hacer
una lista (e incluso publicarla) ayuda mucho, así que aquí esta la mía:
-Hacer
ejercisios/bailar/saltar cada día por mínimo media hora
-Mejorar y practicar
más mi francés
-Ir de manera
regular (al menos una vez al mes) a las exposiciones y al teatro
-Aprender algo nuevo
cada mes. Puede ser algo pequeño como una nueva receta o los pasos del tango
-Continuar
a afrontar nuevos retos.
Wielu ludzi twierdzi, że robienie
noworocznych postanowień nie ma sensu, bo są nie do
zrealizowania i nie
da się w nich wytrwać. Niestety rzeczywiście w
wielu przypadkach
kończy się to fiaskiem. Często dlatego, że
porywamy się z motyką na słońce, oczekujemy rewolucji
i spektakularnych zmian. Nasze postanowienia to czasem tylko życzenia (np.
"Będę lepszym człowiekiem" "Będę szczęśliwszy" albo
"Będę się lepiej odżywiać"). Zamiast ogólników
lepsze są konkretne działania i małe kroki zamiast wielkich
planów. Wiele osób jest też zdania, że po co czekać do
pierwszego stycznia jeśli chcemy coś w
naszym życiu zmienić. Zgadzam się. W
przypadku początku roku działa magia zmiany daty,
ale przecież możemy coś sobie obiecać np. w nasze
urodziny, ważną rocznicę czy tak po prostu, w
jakikolwiek dzień w roku. Ważne, żeby zacząć od
zaraz. Podobno spisanie listy (a szczególnie jej
upublicznienie) pomaga, a zatem, oto co sobie postanowiłam:
-Ćwiczyć/tańczyć/skakać przez ok. pół godziny dziennie.
Krótko mówiąc, aktywność fizyczna w małych dawkach,
ale za to regularnie i często
-Doskonalić mój francuski
-Regularnie (minimum raz w miesiącu) iść na nową wystawę lub do
teatru
-Nauczyć się przynajmniej jednej nowej rzeczy
w miesiącu. Może być coś drobnego, jak np. dodanie
nowej potrawy do mojego repertuaru lub opanowanie kroków tango:)
-Stawiać sobie kolejne wyzwania.
Co kilka miesięcy będę te postanowienia weryfikować.
Co kilka miesięcy będę te postanowienia weryfikować.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)